Wpadam w chwilową zadumę. O czym można myśleć. O życiu, może o przyszłości? W moim przypadku o tym co teraz, właśnie w tym momencie, co w tej sekundzie się dzieje. A w tym czasie słyszę bicie swojego serca, tak samo jak swój oddech. Czuję to, wiem o tym, jestem tego świadoma, znam jego wartość, a jednak.. Skoro znam wartość tych podstawowych czynności, rzeczy które wykonuję ja sama, jestem ich wykonawczynią, a raczej twórcą, cały czas w każdej minucie je wykonuje, są częścią mnie to czemu właściwie nie znam SWOJEJ WARTOŚCI. Tak łatwo jest mi ocenić ile jest warta praca, którą wykonuję, aczkolwiek trudno mi jest określić samą siebie.
Lecz właściwie nie boję się tego. Cały czas staram się wierzyć w siebie i pokazywać, że warta jestem naprawdę wiele. I'm a good person.
Jest jednak cień prawdy w tym, że noc skłania do refleksji. Szczególnie wtedy, kiedy z niewiadomych powodów nie chce się spać. No dobra wiadomych. Jutro nie idę na uczelnię, mogę pospać dłużej, mój mózg już się z tym oswoił więc bawi się w najlepsze skoro może.
Jest dobrze. Czuję się kochana. Mam nadzieję, że ta osoba dobrze oceniła moją wartość.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz