Na początku napisze, że z tata wszystko wyjaśnione, odważyłam się na rozmowę, Wszystko, aby wspólnie trzeba ustaliliśmy i nie nie jechałam zrobić babci.
W zamian za z poszłam na dyskotekę w sobotę I ..
grudzień zaczął się magicznie (co prawda wtedy jeszcze był listopad, ale przełom nie)
Magia zadziałała, w związku z tym, żeby wszystko zrównoważyć przyszły wątpliwości i sytuacja Która określam słowem "beznadzieja"
Taniec, dotyk, spacer, rozmowa - Po prostu coś, co w realu się wydarzyło tego było ja chyba mi trzeba. Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że Się zauroczyłam, nie wiem chce się powiedzieć czy, nie wiem czy chcę tego.
Teraz są dwie osoby, a ja pomiędzy nimi. Skrajne sytuacje. 4 dni w realu kontra znajomości 9 miesięcy znajomości przez internet.
Może zacznę pisać książkę, bo historia intrygująca. Hmm ciekawe jak się skończy, nie dowiem się tego tym razem zarywając noc na czytaniu.
Czy naprawdę wszystko musi się komplikować?
Nie ważne i tak ciesze się z początku tego miesiąca, Kto by pomyślał, że po nędznym listopadzie będzie cudowny grudzień. Liczę, że tak samo jak się magicznie zaczął tak też się skończy.
Zapamiętać na przyszłość- nie włączać tłumacza kiedy piszę notkę, bo inaczej







